Następnego dnia odkrył, że wybił szybę w... biblioteczce z książkami, natomiast okno pozostało przez całą noc zamknięte. Dostarczył tlenu swojemu ciału, myśląc o nim. .

Trzecią zasadą jest feng shui. Stosując je w praktyce, możemy żyć w harmonii z całym światem i jego stworzeniami. Takie postępowanie zmieni na lepsze każdy aspekt naszego życia i przyniesie nam szczęście.. Następnie stwierdził, że "może powinien zacząć chodzić do kościoła, bo się starzeje". Odpowiedziałem mu, że będzie miał szczęście, jeśli znajdzie wolne miejsce. Bardzo go to zdziwiło, bo myślał, "że nikt już nie chodzi do kościoła". Powiedziałem mu, że więcej ludzi chodzi regularnie do kościoła niż do jakiejkolwiek innej instytucji w kraju. To zbiło go z pantałyku. Był szefem średniej wielkości przedsiębiorstwa i w pewnym momencie zaczął mi opowiadać o zyskach, jakie osiągnęła jego firma w poprzednim roku. Powiedziałem mu, że znam sporo kościołów, które zarabiają więcej. To naprawdę trafiło go w sam splot słoneczny. Zauważyłem, że jego szacunek dla kościoła wzrasta w błyskawicznym tempie. Powiedziałem mu, że książek religijnych sprzedaje się więcej niż jakichkolwiek innych. "Może wy tam w kościele jesteście sprawni w te klocki" - posłużył się potocznym określeniem.. I jeszcze jedno, dla mnie osobiście ważne wspomnienie z mniej więcej połowy lat osiemdziesiątych. W podziemnym piśmie studenckim „HiP” – od „Historia i Prawo”, bo na tych dwóch wydziałach pismo to redagowano – autor, którego pseudonimu nie pomnę, napisał tekst „Między...”, hm, bądź tu mądry – w każdym razie chodziło o trzy ulice z warszawskiej Pragi. Niech będzie „Między Targową, Ząbkowskąa Radzymińską”. Był to z talentem napisany reportaż, uświadamiający mi, ówczesnemu studentowi polonistyki, że między tymi trzema ulicami żyją ludzie, którzy autentycznie wierzą we wszystko, co im pokazuje państwowa telewizja. Że „Solidarność” szykowała tu za amerykańskie dolary krwawe łaźnie, chciała wieszać i mordować wszystkich członków partii, i tylko zdecydowana akcja wojska i milicji zapobiegła straszliwej, krwawej apokalipsie. Że przez tę „Solidarność” panowało bezhołowie, przestępczość, zamęt, a dzięki generałowi wreszcie mamy porządek i spokój. Że wszystkie przejściowe trudności w zaopatrzeniu sklepów to przez strajki i tego Reagana.. Wyraża wewnętrzne dążenie do bycia małym i bezsilnym.. Hotelowa telefonistka połączyła go z pokojem Jessiki, jednak nikt nie podniósł słuchawki. Zostawił wiadomość i zadzwonił do agencji.. Siatkowa Koszulka i Jim znów zaczęli chichotać. Tym razem głośniej.. Bandlowskie cygaro. Ewa polubiła go od razu i pasjami. Przypominał jej poniekąd. Ktoś mnie nudzi. Zdaje mi się, że to ja..